Motocyklowy FAQ - Pytania i dyskusje
(Kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)
Dlaczego buce z klubów nie odmachują?
Głosy


Zastanawia mnie jedna sprawa - dzisiaj korzystając z pięknej pogody przepaliłem moto i zauważyłem jedną prawidłowość - większość motonitów, nawet tych na BMW - zawsze ochoczo odmachiwała na drodze. Spotkałem jednak dwóch Panów w kamizelkach, którzy pozdrowienia mieli totalnie w dupie. Jeden nie odmachnął na światłach, drugi spotkany na trasie. Wiecie z czego to wynika? Czyżby wstąpienie w szeregi klubu oznaczało, że osobnik porzuca dobre wychowanie i kulturę osobistą? Dla mnie to oczywiste, że jak ktoś macha to odmachuje, nawet jeśli to jest dziecko przy drodze albo nawet rowerzysta.
Lewa w góre!
Głosy


Bo to są "prawdziwi" motocykliści, a reszta to jakaś chołota 😂
Głosy


Nie ma co wrzucać każdego do jednego worka. Często odmachują, ale zdarzają się wyjątki. Jak w każdej grupie. Niezrzeszeni motocykliści też często nie odmachują i ostatnio jest to coraz częstszy przypadek.
Głosy


Tez nie chce wszystkich wrzucać do jednego worka, ale ta przypadłość często się zdarza przy jeżdżących na czopach.. :(
Głosy


Kolego, bucem to jesteś tylko TY wrzucając wszystkich do jednego wora. Nie jeden raz nie zdążyłem odmachnąć, bo jechałem za szybko, zagapiłem się na coś albo akurat były dziury w drodze. Nie przyszło mi nigdy do głowy, aby z tego powodu nazywać kogoś bucem. Nie każdy czuje motocyklowy klimat i nie można oczekiwać od niego, że będzie zawsze i wszędzie machał na drodze. Więcej kultury osobistej by Ci się przydało.
Głosy


Bo jest coś takiego jak kongresy, ale skąd to możesz wiedzieć? Na tegorocznym kongresie ustalono że motocykli na drogach jest już tak dużo że musiałbyś całą drogę jechać z uniesioną ręką w górze i nie ma takiego obowiązku. Poza tym jak masz wcisnięte sprzęgło itd to się nie da odmachać.
Głosy


No i to jest konkret odpowiedź, a nie jakieś pieprzenie. Coraz częściej samemu dochodzę do podobnych wniosków - pozdrawianie ma sens, ale może gdzieś na trasie. W mieście takim jak Warszawa to robi się coraz bardziej uciążliwe.
Głosy


Myślę że można kiwnąć głową jak się ma ręce zajęte
Głosy


Nie mam nic przeciwko machaniu, ale od tego roku nie pozdrawiam jak jadę na drodze szybkiego ruchu, bo nie ma sensu wypatrywania ludzi z drugiego pasa. Ani to bezpieczne no i w sezonie za dużo moto lata.
Głosy


O to to, jak masz zajete rece to mozna kiwnac glowa. A na autostradach to chyba jest taka umowa ze sie nie pozdrwia, bo raz ze predkosci duze, dwa ze nie zawsze widac przez bariery itp
Głosy


Pozdrowienie. Miły, przyjazny gest. Jak choperzysta nie zareaguje pozdrów lewa noga w górę ;D Jak mam sposobność pozdrowie, nie jest obowiązkiem. Jedyne dziwne pozdrowinie jakie napokale to lewy fuck w górę niedaleko Czarnego Dunajca :D
Głosy


Rozwinę trochę temat: a mianowicie na przełomie kilkunastu lat kultura motocyklistów się bardzo zmieniła a przede wszystkim ilość motocykli na drogach się co najmniej potroiła.Kiedyś jak wyjeżdżałem polatać to po drodze spotkało się może z dwóch trzech motocyklistów i nie raz nawet się zawracało po drodze żeby pogadać i nie zależnie kto na czym jechał czy nowym sprzętem z salonu czy wyklepaną Jawą 350 można było spokojnie i przyjemnie porozmawiać. Teraz jak wyjeżdżam polatać w ładny dzień mijam tyle motocykli że jak bym chciał wszystkich pozdrowić to bym musiał ręki nieopuszczać i jak się gdzieś zatrzymam i widzę ludzi na nowiutkich sprzętach z kombikami Alpiny z pod igły i prubujesz do takich zagadać a masz trochę gorszy lub starszych motocykl to nawet się nie odezwą.Oczywiście nie wsadzam wszystkich do jednego worka ale nie da się ukryć że jest coraz gorzej. A co do samego pozdrawiania przez samą ilość motocykli powoli i bezpieczeństwo traci ono sęs. Pozdrawiam
Głosy


Ortografia!
Głosy


Mam wiecej szczescia, ale Kudlaty, to juz problem spoleczny. Wielu polakom (i ruskim) za wygodnie w zyciu, w efekcie coś w głowie nie styklo
Głosy


"Na kongresie ustalono" rzygać mi sie chce jak takie coś czytam...