
Gość: ToooMaaaS
Witam !
Posiadam ten motocykl drugi sezon i szczerze powiem, motorek bardzo udany !
Wygodny, zrywny, poręczny - do miasta i na dłuższą wycieczkę !
Prowadzi się jak po sznurku, zakręty pokonuje perfekcyjnie!
Osiagi jak na 85KM calkiem, całkiem, potrafi pokazac pazur i nieodpuszcza mocniejszym maszynom !
Co do przyspieszenia, to kosmos - ciagnie na kazdym biegu !
Co do wygody to nie jest najgorzej, przy moich 184cm wzrostu pierwsze bule odczuwam w okolicach karku po przeszło 2 godz. ciągłej jazdy !
Jeśli chodzi o zawieszenie to BMW naprawde sie postarało, bo jest miękkie i momentalnie tłumi nierównosci !
Co do hamulców- jedno słowo ! -ŻYLETA- jeździłem na paru moto ale z tak dobrymi i czułymi hamulcami sie nie spotkałem !
Ogólnie moge z czystym sumieniem polecic BMW F800s ! Całkiem udane moto, może troche biegi głośno chodzą i drogie części są, ale jakdbamy o tą maszyne to ona na drodze nie pozostaje dłużna !

czekałem na opinię o tym moto. dzieki


Gość: fiodor
Świetny motocykl. Bezawaryjny. Łatwo się prowadzi. Bardzo mało pali. Na trasie 3l. Nie da się osiągnąć więcej niż 7l/100km - przy ostrej jeździ z końcowymi prędkościami. Zazwyczaj śmigając dynamicznie zużywa ok 4l, co przy jego mocy jest bdb wynikiem. Dobra dostępność części i ich niskie ceny. Napęd pasem bezobsługowy. Niektórzy robią na nim 100 tys km. Ogólnie motocykl bardzo tani w utrzymaniu.
Doskonale pokonuje winkle (bak i silnik nisko położone). Przerobiłem już z 10 motocykli. Moim zdaniem f800s z nowszych BMW jest najlepsze.
Warto z niego zapłacić nawet spore pieniądze.

No tak Niemiec wymieni pasek napędowy po 40tys. bo tak firma każe, a Polak 100tys. i jak by się pasek nie zerwał to by zrobił więcej

Producent przewiduje wymianę paska napędowego po 40 tys. No cóż, mam znajomego któremu prędkość średnia na SV 650 wychodzi 260km/h, a najgorsze jest to, że sam w to wierzy.

Chodzi o przebieg rzędu 100 tys km na jednym pasie napędowym, który w BMF F800 jest zamiast tradycyjnego łańcucha napędzającego tylne koło (nie mylić z łańcuchem rozrządu). Łańcuch przy dynamicznej jeździe można zniszczyć po 20 tys km lub nawet szybciej jeżeli się o niego nie dba (czyszczenie, smarowanie), więc 100 tys km na pasie napędowym to wynik bardzo dobry. Pas jest ponadto bezobsługowy, nie wymaga smarowania. Fiodor napisał opinię bo ma i wie o co chodzi, inni nie mają pojęcia i walą głupie komentarze typu 100 tys km to raczej trochę mało itp...
