
Gość

Ten model Hondy przechodził przez moją głowę od kiedy mam prawo jazdy A (2008), przy czym byłem zawsze pod wpływem opinii innych uczestników drogi (mój błąd). Więc szukało się maszyn dużych, mocnych, prestiżowych... po CB750, ST1100, SW600, CB919 i XL600V w końcu zdecydowałem się wziąć CB500S...
po pierwszych paruset kilometrach muszę powiedzieć, że jest to idealne moto. Zrywne na tyle aby zaskoczyć, ale nie spowodować sytuacji niebezpiecznych. Na autostradzie spokojnie utrzymuje 160kmh przez dłuższe odcinki bez zbytniego zmęczenia (mam 189cm wzrostu). Jego szerokość pozwala wciskać się wszedzie szczególnie wkorkach. Jedyne co to nie jest na offroad, ale od tego mam XL600V :)
Pali mało, odpala zawsze. Chodzi równo. Nie ma zbyt dużych wibracji od silnika. Ciągnie gładko przez cały zakres obrotów bez skoków mocy.
Daje dużo radości z jazdy po prostu. A i hamuje jak żyleta jak dla mnie.
Jedyny minus jaki się dopatruję to podkulone nogi przy moim wzroście.
