Zdecydowanie jedna z najlepszych kurtek turystycznych - zarówno tekstylnych, jak i w ogóle. Świetna konstrukcja, jeśli chodzi o same założenia (wypinana membrana Gore-Tex z warstwą Outlast) jak i wykonanie.
Wytrzymałość kurtki jest niesamowita - codzienna jazda, zakładanie, zdejmowanie, leżenie na kurtce na trawniku, na plaży, na udeptanej ziemi - to wszystko nie ma wpływu na materiał. Otwory wentylacyjne umieszczone w bardzo przemyślanych miejscach, nawet brak wylotu wentylacji na plecach nie jest kłopotem. Oczywiście działanie wentylacji można poznać przy wyjętej membranie - tę wówczas wożę w kufrze i pomimo wielokrotnego przekładania jej do i z kurtki, a nawet przypadkowego przycinania jej pokrywą kufra nadal trzyma jak nowa. Zero przeciekania, nawet w najgorszych warunkach. Mimo tego oddychalność (uzależniona od typu bielizny) pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a ocieplina Outlast naprawdę daje o sobie znać w niskich temperaturach.
Tylko kurtki z Cordury AFT (Airob itp.) mają silniejszą wentylację (stąd nota 9/10), ale tam niestety nie można jej dozować za pomocą suwaków regulacyjnych. Allroad pod tym względem jest bardziej uniwersalny. Podobnie modele z tej samej serii, tj. Gobi (przede wszystkim) i Kalahari.
Świetnym rozwiązaniem jest fabryczny kołnierz z materiału Windstopper, działa naprawdę dobrze i łatwo można go odłączyć bez zsiadania z motocykla.
Jeżdżę w Allroadzie od kilku sezonów i jeśli miałbym go zamienić, to tylko na naturalnego następcę, czyli model Kalifornia. Na plus zdecydowanie ochraniacze D3O, pytanie po co tam odpinane rękawy... Okaże się, gdy Allroad się podda, ale jak dotąd nie ma objawów zużycia krytycznego :).
